Droga do przedszkola - drogą przez mękę?

Codzienna życiowa rutyna dla wielu z nas, rodziców, ojców, mam, niań. Jak w każdej rutynie i w tej możemy cierpień albo cieszyć się czasem z dzieciakami. 

Zauważyłem, że u mnie nie zawsze jest cukierkowo ale mam też sporo dobrych strategii, które zarówno ja, jak i chłopaki z przyjemnością się oddajemy. 


W tym krótkim uzewnętrznieniu pomijam etap wyjścia z domu, bo tu ilość przeżytych dramatów, wzruszeń, krzyków, łez wypełniła by wiele stron.

Podam tylko jeden śmieszny przykład i przechodzę do sedna. 


Rzecz dzieje się w domu, wychodzę szykować samochód do wyjazdu przedszkolenego. Nagle, młody, 4 letni wtedy Kacper wybiega w bieliźnie, drze się, wyje, płacze i zaczyna biegać wokół domu. Zatrzymuje go, pytam co się stało, co się stało? On na to przez wielkie łzy - booooo, maaaamaaaa pokroiła mi naleśniiiikkkkkkkk, a nie Niiiiiieeeeee chciałemmmmmmmm. 

Tyle apropo wychodzenia z domu, dodam, że za 5 min wybiegł znowu, bo naleśnik został przez mamę posmarowany dzemem:)


Teraz do rzeczy, czyli codziennej rutyny zawożenia dzieci do przedszkola.



Możesz być smutnym szoferem:

  • Boże znowu?
  • Byle szybciej
  • Jestem spóźniony


Wszystkie te kwestie przeżyłem i nie są fajne, zawsze zależą od mojego braku zorganizowania się rano, sensownych zasad i priorytetów rodzinnych ale to już kwestia ogólnożyciowej odpowiedzialności jaką biorę. Nie ma że dziecko, że korki, że szef, że jajecznica wolno się gotuje - to ja i moje umiejętności. 


A teraz kilka inspiracji, które udało mi się wypracować przez te kilka lat „szoferowania”


  • Danie władzy - częstą ją odbieram dzieciom nie pozwalając decydować, mierze się i wychodzę z autorytarnego stylu wychowania. Danie władzy w samochodzie w postaci - to wy wybieracie trasę, muzykę, temat rozmowy mega ich jara i mamy wtedy dobrą energię podczas jazdy
  • Słuchanie audiobooków - jak sięgam pamięcią w aucie słucham audiobooków. Rozwojowe, motywacyjne, po angielsku, po polsku. Wielką frajdę mam, gdy Kacper od dłuższego czasu mówi - Dadiś, włącz audiobooka, co ten Pan fajnie opowiadał. Prosta rzecz, a podróż nabiera waloru edukacyjnego
  • Gry i zabawy - kolory, numery samochodów, zgadywanki, przeróżne wersje gier, stymulujące mnie i młodych podczas jazdy


Ostatnio apropo wychodzenia z domu, zaczeliśmy pakować chłopakom jedzenie na wynos, bo mają dziecięcą tendencję do układania obrazków z fragmentów pomidorów, które 10 min kroją.


Tyle więc inspiracjo, daily dla Ciebie, chętnie poznam Twoje sposoby jak uprzyjemnić drogę z Twoją rodzinką.

Udostępnij Post

Zostaw komentarz

Ostatnie Posty

Zespół minimalnej ingerencji

Zespół minimalnej ingerencji

Dodaj recenzję
Zachęcam Cię, abyś dawał coraz więcej przestrzeni swoim dzieciom.
Czytaj dalej
Chciałbym, aby mój syn był...

Chciałbym, aby mój syn był…

Dodaj recenzję
Mam wiele marzeń związanych z tym, jakim człowiekiem ma być mój syn.
Czytaj dalej
Niestety, bycie rodzicem to zawód

Niestety, bycie rodzicem to zawód

Dodaj recenzję

2 minuty czytani...

Czytaj dalej

Tagi

Kategorie

Znajdziesz mnie na:

 

fb     instagram